| # 5 | 2011.01.22, 23:35 |
![]() Wątpiący | Aha, PS. "Wszystkie mamy rozstępy. Piętnastolatki mają rozstępy. Dwudziestolatki mają rozstępy. Te śliczne uśmiechnięte dziewczyny, te super-sexy-laski w kusych kostiumach, roześmiane, całujące się ze swoimi nastoletnimi chłopakami – one też mają rozstępy. " Ano. . . Zwłaszcza te piętnastolatki. . . Zatem - zapamiętajmy lekcję - rozstępów nie mają DWUNASTOlatki - gdybyż jeszcze nie ten prokurator. . . ;-P A sexi-laski mają speców od fotoszopa - więc mają w nosie czy mają rozstępy czy nie. . . ;-P Anyway, jest pozytywny punkt artykułu: Jeśli jesteś "gupią lalą" - to rozstępy są twoim poważnym problemem - poważnym, bo żaden "gupi maczo" nie poleci na rozstępy - i lepiej się za nie zabierz, ćwicz, smaruj, botoxuj, HGW co - bo dzięki temu "tfuj maczo" znudzi się tobą o rok - albo dwa - później. . . A jeśli jesteś normalna - to wiesz, że wprawdzie normalny facet będzie zainteresowany przede wszystkim wnętrzem - ale takich "z wnętrzem" to dziś na pęczki - więc _wiedząc_ że faceci to jednak MIMO WSZYSTKO wzrokowcy - jak do "wnętrza" dołożysz w "pakiecie" prawdziwą kobiecość (a nie "pokochaj moje 130kg rozstępów" - to zyskasz i na starcie i na finiszu. . . . ;-P Albo. . . będziesz liczyć wyłącznie na "moc wnętrza" - i wtedy skończysz z pryszczatym młodzianem, który wprawdzie będzie pamiętał datę "dnia kobiet z cellulitem" - ale na swoje potrzeby będzie sięgał do twojej portmonetki - zamiast odwrotnie ;-P |
| # 4 | 2011.01.22, 23:19 |
![]() Wątpiący | Główny fałsz artykułu zawiera się w tytule akapitu "Naprawdę liczy się tylko to, co myślisz" - a w tymże samym akapicie jest dowód na powyższą tezę - "pojawiło się wielu takich, co zechcieli. Wyszłam za mąż za najprzystojniejszego i najcudowniejszego mężczyznę, jakiego poznałam" - oni nie chcieli autorki bo "coś myślała o sobie" - oni pragnęli jej, bo - jak sama autorka zauważa - "Moi znajomi uważali, że jestem szczupła, ładna, sympatyczna, atrakcyjna. " - tak i owi "ci co zechcieli" tak samo uważali. To, ze autorka "sama z siebie" uważała inaczej. . . Jej pech - i NIC więcej. I jej SZCZĘŚCIE - że znalazł się taki, który przebił się przez jej _OZIĘBŁOŚĆ_ (bo tak to się kiedyś nazywało) i przekonał ją, że można ją pożądać. Ot i cała "tajemnica" - nie "autorka zmieniła sposób myślenia - i rozstępy stały się atutem" - ale "znalazł się ktoś, dla kogo rozstępy nie miały znaczenia wobec innych zalet autorki". A tych facetów, dla których wygląd jest na pierwszym miejscu - SORRY - ale ten _naiwny_ artykulik i tak _NIE_PRZEKONA_. I szkoda się łudzić. . . |
| # 3 | 2010.10.11, 19:49 |
![]() 111 | mam podobną sytuację, co osoba w wypowiedzi nr. 1. Aż się dziwię, że tyle nas z podobnymi "wadami" :-) |
| # 2 | 2010.07.16, 07:07 |
![]() Shennna | Masz rację! Jechałam na plażę kilka dni temu i kilka godzin ryczałam nad swoim wyglądem. Pojechałam lecz się nie opalałam i nie kapałam. W tym samym czasie gdy ja grzałam sie na kocu to inne dziewczyny (mimo swojej nadwagi, cellulitu i rozstępów) świetnie się bawiły. A więc dziś ja jadę na plażę i zamierzam się opalać i kąpać. Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę męża. Ja zdałam sobie właśnie sprawę, że brak faceta przy moim boku jest tylko moją winą. To ja ich odrzucałam. . . . . ja ich olewałam. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ;)) |
| # 1 | 2010.02.20, 20:52 |
![]() Ja | Inni tego nie dostrzegają? To może u pani autor. Bo u mnie kompleksy są z zewnątrz. Przez lata znosiłam chamskie zaczepki i pokrzykiwania 'jaki pasztet', gdy tylko szłam korytarzem. A dlatego, że miałam okulary. I nieważne, co próbuję z tym zrobić, dalej je mam, bo nie mogę ich wymienić na laser, soczewki ani nic innego. Oprócz okularów mam też chude nogi, mały biust i takie tam. Może i normalka. Ale nie jest miło założyć spódnicę i słyszeć, jak ludzie się chichrają, pokazując paluchami, mimo iż sami wyglądają jak senny koszmar na kacu. sama nigdy bym nie wykombinowała wszystkich wad, jakie inni we mnie widzą. A życzliwi mi tylko pocieszają, że mam fajny charakter i itp, unikając tematu 'czy naprawdę tak ze mną źle' . Oczywiście, były zmiany, fryzury, oprawki ,aktywne spędzanie czasu, ćwiczenia na talię, próby wyjść w ładnych ciuchach, w których się dobrze czułam, ale porażka. Niby opinie Trudno, bym sobie robiła operacje całego ciała aby tylko nareszcie ktoś na mnie spojrzał. obcych ludzi to nic, lecz nawet przyjaciele nie umieją powiedzieć mi komplementu, pracodawca zatrudnia mniej wykwalifikowaną ale za to harmonijnie zbudowaną panią |
Wizualizacja - coś dla leniwych
Dzień Kobiet – krótka historia i kilka mitów
II Kongres Kobiet
Szklanka do połowy pełna, czyli co zrobić, żeby mieć dobry humor?
Zadbana kobieta
Dlaczego jeszcze nie masz swojego coacha?
Witaminy - odkrycie XX wieku
Hirsutyzm. Kiedy kobieta nie jest gładka jak jedwab
Suplementacja – ekstrawagancja czy konieczność?
Pranie i sprzątanie, czyli partnerstwo w praktyce
Zdrada stara jak świat... za jedyne 29,90
Trójkąt... bo ja kocham dwie osoby
Dni płodne a spontaniczna owulacja
Seksualność – kiedyś święta, dziś wyklęta
Wibrator i rozterki kobiet
Poród. Dlaczego się go boimy i czy strach ma sens?
Poród i hormony
Czy wychowasz córkę na feministkę?
Cosmelan – sposób na plamy i przebarwienia
Cera - piękna i świetlista...
Czy kolagen pozwoli zachować ci młodość?
Strzelec
Horoskop dla Pani Byk
Horoskop dla Pani Rak| wSukience.pl | kontakt |