Rozstępy, cellulit, okulary - ja jestem brzydka!

Rozstępy a reszta życia


Jeśli czujesz potrzebę pielęgnacji ciała, smarowania kremami, chodzenia na zabiegi – rób to! Smaruj się kremami na rozstępy. To pomaga. Ale przyzwyczajaj się do myśli, że to ty masz być centrum świata, a nie twoje nogi, brzuch czy pupa. A rozstępy – jak na razie – nie dadzą się usunąć do końca. Więc uzależnienie od nich tego, co robisz i czego nie robisz, to strata czasu!


Skupianie myśli, czyli „mam rozstępy i jestem szczęśliwa”


Wracając do tematu: każda z nas ma oczy i usta. Ile z nas ciągle na tym skupia myśli? Każda z nas oddycha. Jak często myślimy tylko o oddychaniu? Problemy są tylko w twojej głowie. Dla twojego chłopaka, który cię kocha – ważne jest to, czy się przytulasz, czy jesteś miła i zadowolona z życia. On nawet nie zna słowa „rozstępy”. A „cellulit” brzmi dla niego nazwa gry na komputer. A nawet jeśli zna, nawet jeśli wie, to kocha ciebie i wszystkie twoje rozstępy.


Skup więc myśli na tym, co jest istotne. Co możesz dać światu. Co chcesz dostać od życia. Zobacz – żadna bizneswoman nie mówi o tym, że ma rozstępy. Ona mówi o tym, jak rozwinie swoją firmę i gdzie pojedzie na wakacje. Skupia się na tym, co ważne, na realizacji marzeń, na zmienianiu świata. Bądź do niej podobna.


Ale ja naprawdę jestem brzydka


Tak, wiem. Jesteś brzydka, ale tylko w swojej głowie. Inni jakoś tego nie dostrzegają - no, chyba, że wciąż im to powtarzasz, oczekując, że będą mówić "ależ skąd, wcale nie jesteś brzydka". Tylko to jest dość męczące dla otoczenia...

Ania z Zielonego Wzgórza cierpiała z powodu swojej potwornej chudości, piegów, okropnych rudych włosów i beznadziejnych sukienek. Ale czy była brzydka? Czy miała nudne życie? Pomyśl, na pewno też czytałaś tę książkę. Jeśli nie – to zrób to. Zamiast zamartwiania się o brzuszek czy o rozstępy. One od myślenia nie znikną. 


To twoje ciało. Masz je tylko jedno na całe życie. Albo je zaakceptujesz i będziesz szczęśliwie żyć, myśląc o czymś innym, albo do końca życia będziesz tkwić w czterech ścianach swojego mieszkania, bo jesteś za brzydka, żeby pokazać się ludziom. A na łożu śmierci będziesz miała do siebie pretensje o to, że nigdy nie wyszłaś na plażę, bo miałaś rozstępy. Też mi powód.