Szklanka do połowy pełna, czyli co zrobić, żeby mieć dobry humor?

No, dobrze, ale już włączyłaś telewizor i usłyszałaś, co usłyszałaś. Co teraz? Możesz sobie powiedzieć tak: codziennie na ziemi umierają ludzie, taka już nasza natura. Ale codziennie też się rodzą, wyznają sobie miłość, całują swoje dzieci, wysyłając je do szkoły. Po prostu – nie daj się zarzucić tymi złymi wiadomościami. Miej na nie antidotum. Przecież każdego dnia dzieje się coś dobrego. Ludzie coś budują, otwierają szkoły, świętują i latają w kosmos!

Sytuacja z sąsiadką. Jak to rozwiązać? Skierować myśli sąsiadki na inny tor.
Sąsiadka wpada pożyczyć sól.
- A, czyta pani? Takim to dobrze. Ja obiad robię dla rodziny, nie mam kiedy poczytać.
- Pani Wando, to jak z tą solą, wystarczy pani ta szklanka?
- A, wystarczy, wystarczy. Serdecznie dziękuję.
- Proszę bardzo. To dobranoc pani.
Po prostu nie włączaj się w rozmowę, w której nie chcesz brać udziału. Bądź konkretna.

A jeśli już zabrnęłaś? Zobaczymy:
- A, czyta pani? Takim to dobrze. Ja obiad robię dla rodziny, nie mam kiedy poczytać.
- Szkoda – odpowiadasz, bo chcesz być uprzejma.
- No, szkoda, szkoda. A do tego jeszcze niewyspana jestem. Tak mnie całą noc noga rwała, jeszcze teraz kuleję, widzi pani?
- Pani Wando, bardzo pani współczuję. Cieszę się, że mogłam pomóc z tą solą. Wystarczy pani?
Lub:
- Pani Wando, bardzo pani współczuję. Cieszę się, że mogłam pomóc z tą solą. Wybaczy pani, ale spieszy mi się do książki.
W ten sposób informujesz sąsiadkę o tym, że jesteś zajęta, że ona ci coś przerwała oraz – nie dajesz jej szansy zdominować rozmowę.