Zadbana kobieta

To właśnie dla mnie – wchodzę w to!


Ta część początkowo miała się nazywać „To nie dla mnie” albo „Jestem na to za stara”, ale uznałam, że nie ma co robić takiego nieoptymistycznego tytułu. Jednak chcę, żebyśmy się przez chwilę zastanowiły, co wynika z tych negatywnych stwierdzeń. Co to znaczy, że coś jest nie dla mnie? W głębi serca chcę, ale się boję, że mi nie wyjdzie? A może się boję, że wyjdzie i moi znajomi zaczną mnie traktować inaczej? Może osiągnę większy sukces niż mój brat? A może będę mieć lepsze kwalifikacje niż przełożony? Jeśli w głębi serca chcę – to chcę. Kto nie chce, szuka wymówki, kto chce, szuka sposobu.


Ale czy nie jestem na to za stara? Nie, bezwzględnie jesteś w jak najbardziej odpowiednim wieku. Niemiecka reżyserka filmowa Leni Riefenstahl nauczyła się nurkować w wieku 73 lat. A ty co chcesz zrobić? Chcesz się nauczyć nowego języka? Zrobić kartę pływacką? Prawo jazdy? Zmienić pracę? Zmienić swoje życie? Jeśli chcesz, to zrób to, bo jedyną rzeczą, która stoi ci na przeszkodzie jesteś ty sama, a raczej jest nią twoje przekonanie, że „nie powinnaś”. Zaryzykuj raz w życiu i powiedz sobie – chcę być szczęśliwa i właśnie zaczynam pracować na własne szczęście! I bardzo mnie moja zmiana postawy cieszy. A tak w ogóle to jestem świetną osobą i warto we mnie inwestować. Ja sama od dzisiaj inwestuję w siebie.


Będę dla siebie miła


I jak podobają ci się ostatnie słowa poprzedniego akapitu? Brzmią jak z jakiegoś podręcznika afirmacji, od których robi ci się słabo? Podobają ci się? Mam nadzieję, że podobają ci się i że napełniają cię pozytywną energią. Bo tej ostatniej – nigdy w życiu nie za wiele.


Jeśli natomiast masz do nich stosunek negatywny, pomyśl sobie - czy jakbyś miała koleżankę i codziennie rano mówiła do niej z uśmiechem „dzień dobry”, to byłoby to dobre czy złe? Czy jeśli codziennie zauważałabyś jej pozytywne cechy, zalety, to jak dobrze wykonuje swoją pracę i mówiła jej to, czy to wpłynęłoby pozytywnie na waszą relację? A jeżeli do tej samej koleżanki, codziennie rano rzucałabyś „cześć” nawet na nią nie patrząc i wciąż skupiałabyś się na jej wadach – czy wtedy byłoby wam trudniej?